Reduta Ordona. A. Mickiewicz

Wiersz powstał na podstawie autentycznej relacji uczestnika przedstawionej bitwy powstania listopadowego. Stefan Garczyński, przyjaciel Mickiewicza, a zarazem adiutant gen. Jana Umińskiego, dowodzącego obroną Warszawy, kilka miesięcy po walkach spotkał się z wieszczem i opowiedział o przeżyciach z bitwy.

Utwór nosi podtytuł „opowieść adiutanta”, co sprawia wrażenie przytoczenia autentycznej wypowiedzi uczestnika opisywanej walki. Podmiot liryczny, ów adiutant – jest właśnie wzorowany na postaci Stefana Garczyńskiego. Wypowiada się w 1. osobie liczby pojedynczej. Nie kryje swojej opinii ani przeżywanych uczuć. „Nam strzelać nie kazano” – mówi. Ze względu na swoją funkcję nie bierze on czynnego udziału w bitwie i dzięki temu może obserwować walkę.

Osoba mówiąca w utworze przedstawia emocjonalny opis bitwy. Używa bogatego plastycznego stylu. Jego wypowiedź jest wartościująca.

Oto przeważające siły rosyjskie ruszają zdobywać redutę. Warto zwrócić uwagę w jaki sposób zostają przestawione wojska wroga. Jest to obraz negatywny, pełny pejoratywnych określeń. Armia cara to wielka, okropna masa zalewająca redutę. Dominujący kolor to czerń, który symbolizuje zło i śmierć.

„Wylewa się spod skrzydła ściśniona piechota,
długą czarną kolumną, jako lawa błota,
Nasypana iskrami bagnetów. Jak sępy
Czarne chorągwie na śmierć prowadzą zastępy.”

Natomiast polskie wojska tworzą obraz kontrastowy. Reduta jest nieliczna, słabo uzbrojona, ale mimo ogromnej dysproporcji sił na swoją niekorzyść, Polacy bohatersko się bronią. Kolor biały oznacza, że słuszność moralna leży po naszej stronie, walczymy za najwyższe wartości. Bitwa przybiera wymiar starcia pomiędzy siłami Dobra i Zła.

Także dowódcy obu armii wykazują przeciwstawne postawy i zachowania. Car zostaje sportretowany jako okrutny despota. Osoba mówiąca w wierszu wypomina mu, że nie bierze on udziału w bitwie, nie dzieli trudów i niebezpieczeństw wraz z żołnierzami, a życie jego poddanych traktuje instrumentalnie. Jego rozkazy, podobne raczej do kaprysów, pociągają za sobą śmierć tysiąca ludzi. Nie liczy się on bowiem z nikim i niczym. Chociaż władca Rosjan bezdusznie z nimi postępuje, poddani wykazują wierność i uległość. Bezmyślnie wykonują rozkazy, na każde jego skinienie są gotowi do największych poświęceń.

„(…)
sypią się wojska, których Bóg i wiara
Jest Car. – Car gniewny: umrzem, rozweselim Cara.”

Car rządzi „świata połowicą”, a jego wpływy sięgają jeszcze dalej. Inne państwa zachowują się w sposób służalczy. Nie ma nikogo na tyle odważnego, kto spróbowałby przeciwstawić się Rosji. Tylko Polska ośmiela się tego dokonać.

„Gdy poselstwo paryskie stopy twoje liże –
Warszawa jedna twej mocy się urąga”

Osoba mówiąca opowiada dalej, że stronie polskiej zabrakło amunicji, a wróg był już na szańcach. W tych okolicznościach stało się jasne, że walka zakończy się dla powstańców klęską. Ordon, który dotychczas niezłomnie dowodził oddziałowi, decyduje się wysadzić w powietrze redutę, by prochy nie dostały się w ręce Rosjan. Jednak sam ginie w eksplozji.

Wybuch przynosi koniec walk. Zza dymu wyłania się krajobraz zniszczenia, pełen śladów niedawnej bitwy, a nad pobojowiskiem panuje spokój. Dopiero śmierć przyniosła rozejm między wojskami. Akt zniszczenia w słusznym celu jest porównany z aktem stworzenia i określony jako święty. Zakończenie ma charakter katastroficzny. Osoba mówiąca w wierszu stwierdza, że gdy ziemią zawładnie despotyzm, Bóg wysadzi ziemię, tak jak Ordon redutę. Tym samym czynowi dowódcy powstańców została nadana wręcz boska ranga.

W rzeczywistości doszło do przypadkowego zaprószenia ognia i wybuchu, a Ordon wcale nie zginął. Jednak Mickiewicz celowo przedstawia taką wersję wydarzeń. Buduje legendę, utrwala wzór bohaterstwa. Dokonuje sakralizacji i heroizacji duszy dowódcy. Za swoje poświęcenie obrońca reduty idzie wprost do nieba, co więcej – „On będzie Patron Szańców!” Walka o wolność narodu jest rzeczą świętą.

Utwór cechuje dynamizm. Sceny batalistyczne zostały przedstawione niezwykle realistycznie, obrazy są plastyczne, naturalistyczne. Wśród środków stylistycznych oprócz wielu epitetów, porównań, znajdziemy też wyrazy dźwiękonaśladowcze i przykłady animizacji.

Reduta Ordona to przykład gatunku synkretycznego, łączącego w sobie elementy epiki i liryki.