Widok gór ze stepów Kozłowa. A. Mickiewicz

Na początku XIX w. pośród romantyków zapanowała moda na czerpanie inspiracji i opisywanie górskich krajobrazów. Przebywając w górach, mieli czas na przemyślenia, czuli, że znajdują się bliżej Boga. Mogli choć na moment oderwać się od przyziemnego życia. Również Adam Mickiewicz nie oparł się temu trendowi.

W sonecie Widok gór ze stepów Kozłowa nasz wieszcz ukryty pod postacią pielgrzyma prowadzi dialog z przewodnikiem ? Mirzą. Rozmowę rozpoczyna pielgrzym, fascynuje się krymską przyrodą, krajobrazem. Zadaje pytania dotyczące okolicy. Zachwyca się górą Czatyrdahu, uważa, iż została ona stworzona przez Allacha. Pielgrzym jest pod wrażeniem promieni słonecznych, tworzących łunę ponad szczytem wzniesienia. Porównuje je do pożaru, jaki ongiś trawił Carogród – Stambuł. Te płomienie stanowią swoistą latarnie dla żeglarzy. Pielgrzym w swojej wypowiedzi stosuje głównie zdania pytające. Opisuje świat ukazywany poprzez pryzmat ludzki. Stosuje liczne orientalizmy (Allach, Mirza, diwy, chylat, karawana), chcąc w ten sposób przypodobać się swojemu przewodnikowi, pokazać mu, że tutejsze realia nie są mu obce.

Z kolei Mirza, to człowiek, który całe życie spędził na tamtych terenach i zna je doskonale. Udziela pielgrzymowi rzeczowych odpowiedzi posługując się prostym językiem. Nie używa orientalizmów opisując świat przyrody. Opowiada mu swoje szczegółowe spostrzeżenia z wyprawy na szczyt Czatyrdachu – opisuje zimę, wypływające w okolicy rzeki oraz samotne zdobywanie góry.

Końcowy komentarz pielgrzyma Aa!! Jest zaskakujący, gdyż ostatnia strofa sonetu zazwyczaj zawiera jakąś głębszą myśl bądź refleksję. Tutaj, oznacza ona zachwyt, zamyślenie się. Choć Mirza nie używa wzniosłych słów opowiadając o górze, to i tak oddziałuje na wyobraźnię pielgrzyma.