Z głową na karabinie. K.K. Baczyński Streszczenie

W czasie powstania tego utworu Baczyński służył już w konspiracji.

Podmiot liryczny to młody człowiek, żołnierz. Jest reprezentantem swojego pokolenia – Kolumbów. Piękne sny i marzenia na przyszłość przekreśliło nadejście wojny. Wiersz jest przykładem liryki wyznania Podmiot liryczny można utożsamiać z autorem, choć nie jest to konieczne do odczytania wiersza.

Podmiot liryczny zestawia na zasadzie kontrastu teraźniejszość – czas wojny z przeszłością – okresem dzieciństwa i młodości. Używa do tego odpowiednio czasu teraźniejszego i przeszłego, przez co jeszcze bardziej uwypukla zderzenie obu światów, a minione lata przedstawia jako okres zamknięty – bezpowrotnie stracony.

W opisie teraźniejszości występuje motyw kręgu, spotykany również w innych utworach Baczyńskiego. Zło krąży dookoła, narasta, osacza młodego człowieka. W każdej chwili może uderzyć. Osobie mówiącej w wierszu stale towarzyszy poczucie czyhającego zagrożenia, osamotnienia, bezsilności wobec zła czy losu.

„Nocą słyszę, jak coraz bliżej
Drżąc i grając krąg się zaciska”

Przeszłość symbolizowana przez przyrodę to okres dzieciństwa i młodości. Podmiot liryczny opisuje ją jako czas beztroski, bezpieczny, wypełniony pięknymi marzeniami o przyszłości. Świat ten jest dobry, piękny i czysty – nieskażony złem. Otwarta przestrzeń (chmury, wody szerokie) przywodzi na myśl wolność i nieograniczone możliwości. Poszczególne elementy natury wpłynęły na wychowanie podmiotu lirycznego, pełniły wobec niego rolę rodzica – wpoiły szlachetne postawy i wartości (gdyż natura jest czysta) – „rzeźbiły” go:

„A mnie przecież zdrój rzeźbił chyży,
wyhuśtała mnie chmur kołyska (…)
(…) bujne obłoki
były dla mnie jak uśmiech matki”

Podmiot liryczny mówi o zawiedzionych nadziejach. Poszczególne wersy rozpoczyna anaforą „a mnie przecież” Z goryczą wspomina stracony na zawsze świat przeszłości, zaprzepaszczone nadzieje i wielki apetyt na życie. Identyfikuje się ze swoimi rówieśnikami.

W wielu utworach Baczyński wyrażał przeczucie nadchodzącej śmierci. Tak też jest w „Z głową na karabinie” Podmiot liryczny jednoznacznie opisuje przyszłość – przewiduje ostateczną klęskę, śmierć, która przyjdzie niespodziewanie. To osaczający krąg – zło zada ostateczny cios. Czas wojny sprawia, że zamiast realizować marzenia i plany na przyszłość, podmiot liryczny – przedstawiciel pokolenia podejmuje patriotyczny obowiązek – walkę zbrojną.

„a ja prześpię czas wielkiej rzeźby
z głowa na karabinie.”

„Czas wielkiej rzeźby” można rozumieć jako młodość – okres kształtowania się osobowości, charakteru, wkraczanie w dorosłe życie, podążanie za ideałami i szlachetnymi wartościami. Ma on charakter pozytywny, gdyż dokonuje go czysta przyroda. Wojna hamuje ten proces, sprawia, że człowiek nie zostaje poddany rzeźbieniu – przesypia ten najważniejszy czas. Podmiot liryczny został bezpowrotnie odcięty od świata przeszłości – nieskalanej natury. Tragizm pokolenia polega nie tylko na straconej młodości i zniszczonej przyszłości, ale też na tym, że:

„Umrzeć przyjdzie gdy się kochało wielkie sprawy głupia miłością.”

Patriotyzm, ta „głupia miłość” do ojczyzny przynosi ból, śmierć, dylematy moralne, wymaga najwyższej ofiary za beznadziejna sprawę od tych, którzy nie zdążyli w pełni zasmakować życia. Walczący przeżywają tragiczne rozdarcie pomiędzy nakazem walki a pragnieniem życia. Mimo wszystko podmiot liryczny nie rezygnuje – wytrwa do końca.

Wiersz przedstawia reprezentanta pokolenia Kolumbów w obliczu apokalipsy spełnionej. Czas bezpieczeństwa, szczęścia, marzeń i planów na przyszłość minął bezpowrotnie. Lata młodości zostają zmarnowane przez wojnę. Walczących otacza śmierć – to ich przeznaczenie. Ich losy są naznaczone fatalizmem. Tragiczna miłość do ojczyzny wymusza ofiarę mimo nieodpartej chęci życia.